posesja
mam dwadzieścia lat
ocalałam
prowadzona na rzeź

to są nazwy puste i jednoznaczne:
podmiot i przedmiot (literacki)
czas i przestrzeń (w utworach fabularnych)
kawa i herbata
noc i dzień

człowieka tak się zabija jak zwierzę
widziałam:
70% ludzi
którzy nie zdali egzaminu z teorii

pojęcia są tylko wyrazami:
intertekstualność i irradiacja
mimetyzm formalny i fikcja literacka
rama tekstu i kompozycja pierścieniowa
gatunek i rodzaj

jednako wygląda lista jedna i druga
widziałam:
listę która była inna
od drugiej

szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wiarę w studia
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli prawdę od drugiej prawdy

mam dwadzieścia lat
ocalałam
prowadzona na rzeź
kathleen-kelly 2007-02-09 01:32:36

...

witaj anglio.
kathleen-kelly 2006-07-11 08:57:36

nie kasuj

zostaw mi szansę

na potem
kathleen-kelly 2006-04-23 17:37:48

"Musiałam koniec świata przenieść na 19-ego..." - Kara


Jest super.

Nie nadążam za życiem.

Cierpliwości.

kathleen-kelly 2006-01-16 20:30:09

"Piękną mamy wiosnę tej jesieni."


['spokojnie jak na wojnie. tu pierdolnie. tam pierdolnie. znów spkojnie.' - Ewa]
Nie wiem co będzie. Nieprawdziwe są te wróżby z pozornie idealnych liter; te wróżby według których wczoraj i dziś miałeś się ze mną ożenić, przedwczoraj się ze mną umówić, a przedprzedwczoraj za mną tęsknić, nieprawdziwe, bo nikt nie przyszedł na nasz niewidzialny ślub, widać nie mamy wielu przyjaciół, bo jak możemy mieć skoro nas nie ma, bo jak możemy być, skoro nie tęsknisz za mną, nie umawiasz się, ani nie żenisz się ani wczoraj ani dziś - milczysz, tylko milczysz... nawet jak mi się śnisz, to nic nie mówisz, tylko patrzysz i czekasz co będzie. A ja nie wiem co będzie.

Racjonalniej więc, idąc za przykładem Dag, wróżę sobie z Podsiadły, zwłaszcza, że od mych 19-stych urodzin jestem w posiadaniu powyższego (dziękuję raz jeszcze). Podsiadło mówi:
"(...)Obóz terapeutyczno-rehabilitacyjny. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem wyspany, tak samo jak nie pamiętam czasów, żeby wszyscy byli szczęśliwi. (...)". Mówi też: "Pragnienie Czułości". I to jest bardzo zła wróżba. Bo w milczeniu jest zero czułości.



['wiesz ile ja już filmów przegapiłam przez te studia?!' - Kara]

Studia, studia ('i po studiach' ?) - powszechna arcynudna, fonetyka zbędna, filozofia paranormalna, staropolska AWYKONALNA, podstawy pracy naukowej do końca życia będą kojarzyć mi się z 'Bibliografią Polską' Karola Estreichera oraz faktem, że 'Książka jest największym cudem świata', a łacina z nieszczęśliwymi niewolnicami... Poetyka - cudowna. Zawsze to jakiś pozytyw.


['i nawet kiedy tych dwóch jest w tym samym miejscu, w tym samym czasie - też mogą się minąć']

Chyba odczuwam ten dziwny, schizofreniczny rodzaj smutku, którego do tej pory nikt nawet jeszcze nie nazwał. Ale czy wszystko musi mieć swoją nazwę, skoro w każdej chwili może okazać się, że jest czymś zupełnie innym? Świat nosi znamiona schizofrenii... A ja ciągle tu jestem. To istny masochizm, że żyję...

I chyba nigdy się nie nauczę. Chyba już tylko ja przywiązuję wagę do słów. Fatum.


['brak cytatu' - ja]

Z każdym dniem coraz mnie mniej. Coraz bardziej się kończę. A niektórzy wciąż jeszcze wierzą, że życie to bajka... Można Im tylko zazdrościć. Z daleka.


P.S. Tym razem forma pozbawiona podkreślania ukrytych sensów. Nie ma już chyba żadnych sensów.

kathleen-kelly 2005-11-09 00:02:50

"Śnie, który uczysz umierać człowieka..."


Uprzejmie proszę nie kasować mi bloga.
Nie kasować mojego numeru ze spisu telefonów,
ani mojego numeru GG.
Uprzejmie proszę nie kasować mnie z pamięci
swojego komputera,
ani żadnej innej
pamięci.


Uprzejmie proszę dać mi troszkę czasu, bo chwilowo
nie wiem gdzie się znajduję,
choć niby tam, gdzie zawsze,
a jednak
wcale nie.
Wcaleniewcaleniewcalenie.


Uprzejmie proszę mi wybaczyć,
ale mam kilka odwiecznych problemów, z którymi
wciąż
nie potrafię sobie poradzić
i nie wymyśliłam jeszcze,
co właściwie można by z tym zrobić;
jeśli jednak nawet bym wymyśliła i tak nic bym z tym nie zrobiła, gdyż najzwyczajniej w świecie
nie miałabym na to czasu;
tak jak od blisko 3 tygodni
[Boże, to już 3 tygodnie?!]
nie mam czasu na cokolwiek innego
niż
rozwiązywanie odwiecznych problemów
ani na cokolwiek innego
niż
cokolwiek innego.



W braku czasu umyka mi gdzieś ten moment,
w którym łapie oddech.
Czuję się więc czasem jakbym nie oddychała
wcale.
W braku czasu umyka mi gdzieś ten obraz w lustrze,
w którym widzę siebie.
Czuję się więc czasem jakby nie było mnie już
wcale.
W braku czasu umyka mi gdzieś ten moment,
w którym uświadamiam sobie brak czasu.
Czuję się więc czasem, jakby czasu nie było
wcale,
jakby zniknął,
umarł,
jakby kompletna dezintegracja,
jakby zupełny chaos,
jakby o co chodzi?


Uprzejmie proszę mi wybaczyć, że
nie jestem
już nawet smutna, że niedługo nadejdzie data,
która pojawiła się kiedyś pod pewnym moim wierszem,
ta sama data tylko
2
lata
w przód.

Proszę wybaczyć, że
nie jestem
już nawet smutna, bo
nie jestem
już żadna, bo jak mogę być jakaś,
skoro przecież
mnie
nie ma?
skoro się skończyłam?
skoro tak jakoś wyszło?
skoro?
uprzejmie proszę mi wybaczyć.


Coś pewnie jeszcze chciałam.
Co to jednak za różnica.


Uprzejmie proszę nie kasować.



P.S. Dag zna przyszłość wielu ludzi.
Chciałam zapytać czy może wie coś o mojej, ale...
chyba będzie lepiej, jak nie będę wiedzieć.

P.S.2. Naprawdę chciałam skupić się na cudach.
Skoro ktoś nas odlicza...
Skoro tak mało czasu.
Małoczasumałoczasumałoczasu.
Naprawdę
chciałam, nawet jeśli sama sobie nie wierzę,
w to co mówię, pisząc.
Naprawdę chciałam.
Ale chyba nie potrafię.
Jeszcze nie
(o ile kiedykolwiek i o ile).
Uprzejmie proszę mi wybaczyć.

kathleen-kelly 2005-10-24 00:29:51

"(...) mais demain rien n'ira mieux..."


Wszystko dobiega do końca.
Powoli i przeciągle.
Mam teraz dużo czasu na wszystko, a więc w rzeczywistości mam dużo czasu
na nic.
Im więcej, tym mniej.
Nie umiem odnaleźć się w tej przestrzeni wolnej od wszelkich obowiązków,
obijam się o ściany,
obijam się o ciszę.
Gubię się w samej sobie.
Na tym właśnie mijają mi dni.

Czasem się denerwuję.
Np., kiedy film o papieżu okazuje się być niezupełnie filmem o papieżu. Kiedy okazuje się być kolejnym brzydkim filmem o wojnie. Lub pięknym filmem o brzydkiej wojnie,
jak kto woli.
Nie lubię filmów o wojnie. Nie lubię myśleć, że świat był absurdem.
Abstrakcją.
Wkurwiam się tylko potem.
Zdecydowanie bardziej już wolę komedie romantyczne. Lubię myśleć, że świat jest zabawny i piękny. Dlatego nie oglądam filmów o wojnie, jeśli wiem, że są o wojnie.
Ten jednak miał być o papieżu.
Nie był.
Cóż.
Zdarza się i tak.

(Komediom romantycznym i filmom o wojnie nie wierzę jednak w równym stopniu. Z tym, że tym pierwszym nie umiem. Tym drugim - nie chcę.)

Czasem też umieram ze śmiechu.
Np., kiedy Kara budzi mnie rano telefonem i mówi: "Właśnie wstałam i jestem nieprzytomna. Musiałam Ci to powiedzieć".
Kiedy potem znowu zasypiam i budzę się, myślę, czy to nie był sen.
Nie był.
I to jest piękne.

Czasem również tracę poczucie jakiejkolwiek tożsamości.
Np., po wypełnieniu podań na studia sztuk 3, czuję się jakbym nie była niczym poza rzędem cyferek.
osiem sześć
jeden jeden
zero trzy (...)
Odechciewa mi się jakichkolwiek studiów. Najbliższa przyszłość drastycznie mi obojętnieje.
osiem sześć
jeden jeden
zero trzy (...)
Dobrze, że nigdzie mnie nie przyjmą.

Czasem także jestem magikiem bez zęba i
– jak to zwykle w wakacje –
zacieramy z Ewą granicę między nocą a dniem. Bo może tak naprawdę
nie
istnieją
żadne
granice.

Czasem też popadam w depresję, bo prawnik ojca (słowo jak najbardziej umowne) ma głos jak...
jak Ty.
Zupełnie taki, jak Ty.
Kiedy coś mówi w drugim pokoju, mam ochotę pobiec i sprawdzić.
Natychmiast,
natychmiast.
Nieważne co mówi. Nieważne o czym.
Sprawdzić tylko czy to Ty.
Zajrzeć przez dziurkę od klucza, przez szparkę między drzwiami a podłogą. Albo chociaż przystawić ucho do drzwi i wsłuchać się uważniej...
Jakbym
znowu
miała
pięć
lat
i naiwnie wierzyła w magiczne powroty. Uszom już też nie wolno ufać...

Czasem też zaskakuję samą siebie i dziwię się pewnym różnicom. Przez 3 dni miałam w domu kota. Przywiązałam się strasznie i tęsknię. Tylko przecież ja
nie
lubię
kotów.
A po tych 3 dniach na rękach wyglądam bardziej jak niedoszła samobójczyni, niż wtedy kiedy naprawdę nią byłam.

I nowego mamy lay’a, dzięki Ewie, za co serdeczne ukłony w pasie.
Tak jest dobrze.

Ponadto z ważniejszych postanowień:
daję sobie szlaban na telewizję.
Zamknięto mi ostatnią drogę ucieczki.
Zieloną koszulą...

~~~~~~~~~~~~~~

O tym, że zegarek stanął w miejscu na godzinie 21:51,
orientuję się 2 godziny potem.
Na 2 godziny zostałam uwięziona w nieruchomej czasoprzestrzeni i nawet tego nie zauważyłam...
Czuję, że coś się we mnie wypala.
Jakbym była trochę jak ta minka z tlena,
co płacze z przyklejonego uśmiechu,
która ma brwi a nie ma nosa.
A za kilka dni słowa pocieszenia
stracą
rację
bytu.
Postawmy się wreszcie przed faktem dokonanym.
Ten ostatni raz.
I niech wszystko potem zależy już
tylko
od nas...

~~~~~~~~~~~~

Tak.
Mamy więc pretty fuckin great lay.
Są również pretty fuckin sweet wakacje,
które są jakby ich nie było,
więc może będę częściej pisać pretty fuckin idiotic notki.
Od dziś wszystko jest
pretty
fuckin.

Amen.


kathleen-kelly 2005-07-11 23:39:42



.:. Goście .:.

Powiedz
Zobacz


.:. Linki .:.

PODZIWIAM...

† Po Prostu Dag †
"Nie, proszę pana.. to nie jest książka dla kucharek.
To jest wysublimowana POEZJA.
"


† Czy To Ważne †
"W niezapisanych wersach.. odnajdziesz swoje tchnienie.. gdy poznasz ich treść.."

† Jej Rozmowy Z Yen †
"Jak śniąca o wędrowcu droga, do Ciebie.. wyciągam ramiona.."


CZYTAM...

† Janis †
"Nauczymy się kochać.. przestaniemy się bać..
Życie stanie się muzyką..
Stanie się to, co ma się stać..
To, co czujesz. To, co wiesz..
"


† Favor †
"Chcę krzyczeć gdy, mówisz, że to bez znaczenia..
Przez takich jak ty, nic się tu nie zmienia..
Więc nie mów mi, że to wszystko bez znaczenia..
Przez takich jak ty!!! ..
"


† Ona-Samotna †
"Nie muszę pytać czy otworzysz.. bo wiem, że jeśli zjawię się, to w progu.. będziesz stać..
I zdejmę płaszcz podszyty lękiem..
gdy przy mnie i przy nikim więcej Twoja jasna twarz..
"


† Ewa †
"Podtrzymywałaś moją głowę..
nie roztrzaskałam skroni o podłogę, póki co..
Przed snem wypowiedz moje imię..
przybędę wraz ze świtem, proszę nie śpij..
jestem już..
"


† Martynka †
"Może to wszystko, robię dla Ciebie..
i gdzieś tam jesteś i o tym nie wiesz..
może to wszystko polega na tym..
by żyć dla kogoś..
"


† Gosia †
"Wystarczysz mi.. niczego nie chce więcej.. do końca ręka w rękę, aż do nieba bram.. Wystarczysz Ty..
niczego nie chcę więcej.. za Twoje swoje serce dam.. wszystko to, co mam..
"


† Vampi †
"Czemu Cię nie ma na odległość ręki..? Czemu mówimy do siebie listami.. Gdy Ci to śpiewam u mnie pełnia lata.. gdy to usłyszysz będzie środek zimy.. (...) Czwarta nad ranem.. może sen przyjdzie.. może mnie odwiedzisz..?"

† Marigell †
"A ja czekać będę.. cierpliwie na Ciebie, aż przebudzisz się spadniesz.. z obłoków na ziemię.. Ja to wszystko wytrzymam, bo wiem, że na pewno.. znowu będę.. Twoją.. KRÓLEWNĄ..;P"

† Marta †
"Komu mogę powiedzieć, jak nie Tobie.. przyjacielu..
co się dzieje w raju.. Tego nie wie nawet Bóg.. przyszło nagle.. i nie zostało nic.. (...) To nic nie dało, przyjacielu mój..
"


† Ola †
"A te dni ciszy, które.. które dzielą nas.. Podpowiadają mi złe obrazy.. Muszę to przespać.. przeczekać, przeczekać trzeba mi.. a jutro znowu, pójdziemy nad rzekę.."

† Rynex †
"Na pewno jesteś, bo wierzę.. ukrywasz skrzydła wtulone.. Zechciej mnie zabrać ze sobą.. Jeżeli jesteś aniołem.."

† Pająk †
"I dokładnie tak.. tak smakuje ten lęk.. i strach..
że gdy skończy się dzień.. tak spokojnie.. mi odpowiesz, że to co mam.. nie wystarczy Ci..
"



ZAGLĄDAM...

† Dorota †
blog Doroty

† Ally †
blog Ally

† Może To Ona †
Dla wszystkich zainteresowanych,
co ciekawego zrobiła ostatnio Karina.


† Przemek †
blog Przemka

† Jędrzej †
blog Jędrzeja

† Ninona †
blog Ninony

† Daga †
blog Dagmary

† Marcin †
blog Marcina

† Monia †
blog Moniczki

† Iwi †
blog Iwony


TONĄC W DŹWIĘKACH...

† NIGHTWISH †
"Old loves they die hard... Old lies they die harder..."

† APOGEUM †
"Time is tickin' away... and you will have to find your aim..."

† ŁZY †
"Byłam Twoją rozkoszą, kłamstwem, grzechem, wściekłością... szaleństwem, wątpliwością...Byłam Twoją zdobyczą, trucizną... zabawą, obojętnością... Byłam pożądaniem... Dziś jestem wolnością..."

† VIRGIN †
"Może jak powieszę w szafie się, to zrozumiesz, że... Zabiję się, zabiję Cię... Nie będziesz mój, nie będziesz Jej... Wiarę mi daj... siłę mi daj... Aniele usłysz, wołam ja...

† OCEAN †
"A co jeśli jest coś... coś większego niż to, co otacza nas i oznacza wszystko... To coś więcej niż ja... Jeszcze więcej niż słowa... Jeszcze mocniej... mocniej, tak..."

† MOONLIGHT †
"Z kimś innym będziesz... i oczy otworzysz przytomne... spyta sennie 'co Ci jest?'... po ciszy zbyt długiej odpowiesz 'nic'... kiedy kwiat Ci podaruje... nie róży ciepło poczujesz... to będę ja i zapach mojej skóry, którego tak Ci brakuje..."

† ARTROSIS †
"Puste oczy pełne kłamstw... Lecz wciąż kocham Cię tysiącem słońc i... tysiąc róż rozkwita nowym snem i... tysiąc złotych róż... rozwija swe marzenia... "

† CLOSTERKELLER †
"Robię co tylko każesz... robię co tylko chcesz... na mym ciele stygmaty, w oczach kamienny sen... Tylko jedno już czuję, tylko jedno wiem... że cokolwiek się stanie nie opuszczę Cię... Dlatego idę wciąż za Tobą w noc... Na dno, na dno... Na dno..."

† URSZULA †
"Nie bój się i zamknij oczy... uspokój się i nie płacz w nocy... przecież to już dawno skończyło się... Nie udawaj, wiesz że to koniec... nie opanujesz drżenia dłoni... kiedy znów go widzisz, czemu swych myśli się wstydzisz... boisz się..."

† HIM †
"Let me never see the sun... and never see you smile... Let us be so dead, so gone... so far away from life... Just close my eyes... hold me tight... and bury me deep inside your heart..."

†THE GATHERING†
"I wait and I wait... and what i really hate is the panic... that stops me from breathing... my knees hit the floor... and I panic more... until you open my door..."

† GUANO APES †
"Open your eyes... Open your mind... Proud like a God, don't pretend to be blind... "

† WITHIN TEMPTATION †
"Birds and butterflies... Rivers and mountains she creates... But you'll never know the next move she'll make... You can try, but it is useless to ask why... Cannot control her - She goes her own way..."

† EVANESCENCE †
"When you cried i'd wipe away all of your tears... When you'd scream i'd fight away all of your fears... And i've held your hand through all of these years... but you still have all of me..."




.:. nigdy .:.

2007
luty
2006
lipiec
kwiecień
styczeń
2005
listopad
październik
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2004
listopad
wrzesień
sierpień
kwiecień
marzec
styczeń
2003
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad



lay: Ewa